
Musisz być zalogowany
W gabinecie dyrektora banku zjawia się sprzątaczka:
-Panie dyrektorze, proszę mi dać klucz od sejfu.
-Czy pani oszalała?! To niemożliwe!
-To straszne. Ja codziennie tak muszę się męczyć z tą szpilką...
-Z jaką szpilką?
-No, żeby otworzyć sejf i zrobić tam porządek.
-Panie dyrektorze, proszę mi dać klucz od sejfu.
-Czy pani oszalała?! To niemożliwe!
-To straszne. Ja codziennie tak muszę się męczyć z tą szpilką...
-Z jaką szpilką?
-No, żeby otworzyć sejf i zrobić tam porządek.















