Za oknem wisi kobieta, trzyma się kurczowo parapetu i wrzeszczy! Mężczyzna stoi w mieszkaniu i wali ją młotkiem po palcach.
- Przepraszam, dlaczego pan tak taktuje tą kobietę? - pyta przechodzeń.
- Jaką kobietę? To moja teściowa!!!
- Ale się ta cholera trzyma!