
Ocena została dodana
Ojciec Jasia poszedł na wywiadówkę do szkoły. Po powrocie Jasio spodziewał się najgorszego. Ojciec do Jasia:
- Siadaj synu. Może zapalimy po papierosku?
Jasio z niedowierzaniem wypalił papierosa. Po chwili:
- Synu, może po setce?
Wypili, ku zdumieniu Jasia.
- Synu, może obejrzymy kasetę porno?
- Dobrze - zgodził się nieśmiało Jaś.
- A może synu przejrzysz mojego ulubionego Playboya?
Jasio wziął "świerszczyka", już z lekka rozweselony setką i papieroskiem. Przegląda, ogląda i w końcu pyta:
- Tato, ale kto rżnie te wszystkie panienki?
Ojciec przysunął się do syna i klepiąc go po plecach, odparł:
- Prymusi synku, prymusi!!!.
- Siadaj synu. Może zapalimy po papierosku?
Jasio z niedowierzaniem wypalił papierosa. Po chwili:
- Synu, może po setce?
Wypili, ku zdumieniu Jasia.
- Synu, może obejrzymy kasetę porno?
- Dobrze - zgodził się nieśmiało Jaś.
- A może synu przejrzysz mojego ulubionego Playboya?
Jasio wziął "świerszczyka", już z lekka rozweselony setką i papieroskiem. Przegląda, ogląda i w końcu pyta:
- Tato, ale kto rżnie te wszystkie panienki?
Ojciec przysunął się do syna i klepiąc go po plecach, odparł:
- Prymusi synku, prymusi!!!.














