
Rozerwijsie.com
»
Dowcipy » O kelnerach i restauracjach
Musisz być zalogowany
Do kawiarni na Starym Mieście wpada odrobinę podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło:
- Szczękliwego Nowego Roku!
- Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa pan wszystkim życzenia noworoczne?
- O rany! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wcieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia sylwestrowego.
- Szczękliwego Nowego Roku!
- Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa pan wszystkim życzenia noworoczne?
- O rany! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wcieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia sylwestrowego.














