
Ten sam starszy hrabia mówi do Jana:
- Janie, będę się kochał z hrabina. Ty będziesz trzymał świece i nam przyświecał.
Zatem hrabia zaczął się dobierać do hrabiny, ale nie te lata i już nie bardzo wychodzi. Mówi wiec do Jana.
- Janie, ty zadowolisz hrabinę, a ja teraz będę trzymał świece.
Zatem Jan kocha hrabinę, a ze jest rzęski i młody, hrabina jest wniebowzięta.
Nagle hrabia wali Jana świeca przez łeb:
- Widzisz tępaku, tak się świece trzyma!!!
- Janie, będę się kochał z hrabina. Ty będziesz trzymał świece i nam przyświecał.
Zatem hrabia zaczął się dobierać do hrabiny, ale nie te lata i już nie bardzo wychodzi. Mówi wiec do Jana.
- Janie, ty zadowolisz hrabinę, a ja teraz będę trzymał świece.
Zatem Jan kocha hrabinę, a ze jest rzęski i młody, hrabina jest wniebowzięta.
Nagle hrabia wali Jana świeca przez łeb:
- Widzisz tępaku, tak się świece trzyma!!!














