
Musisz być zalogowany
idzie listonosz do bacy. widzi jak ten miesza coś w misce.
- baco! co porabiacie?
- ano lepiem listonosza.
- a z czego?
- z błota i gówna!
listonosz się wku***ł i poszedł do miasta. po drodze spotkał policjanta, którego nie lubił.
- panie władzo! wy tu se spacerujecie, a tam baca lepi policjanta z gówna i błota!
Policjant też się wkur**ł. poszedł do bacy i pyta:
- baco? co wy tam lepicie?
- ano listonosza.
- a nie policjanta?
- nie. za mało gówna.
- baco! co porabiacie?
- ano lepiem listonosza.
- a z czego?
- z błota i gówna!
listonosz się wku***ł i poszedł do miasta. po drodze spotkał policjanta, którego nie lubił.
- panie władzo! wy tu se spacerujecie, a tam baca lepi policjanta z gówna i błota!
Policjant też się wkur**ł. poszedł do bacy i pyta:
- baco? co wy tam lepicie?
- ano listonosza.
- a nie policjanta?
- nie. za mało gówna.















